Cos na początek – palce mi drżą
Sama nie wiem czy podołam . Czy jest sens przelewania na ekran swoim przemyśleń i czy kogokolwiek i kiedykolwiek to będzie obchodzić . Zatem ustalam że narazie robie to dla siebie . Chyba tak będzie bezpieczniej nić czynić sobie nadzieję że ktoś , choć jedna osoba zainteresuje się tym co tu napisze a może nawet przyłozy swoją rękę do skomentowania moich słow . Przecież blogów jest mnóstwo . Oprócz oczywiscie tych sławnych , od lat wypracowanych popularności resztę odwiedzają tylko znajomi . Proszę sobie wyobrazić ileż to musi zajmowac czasu . Ja sobie wyobrażam bo czytam tylko jeden blog regularnie , który został nagrodzony i nosze się z zamiarem poczytania innych co do tej pory robiłam wyrywkowo .Własciwie dlaczego czytać cudze blogi , to jakby wkraczac w świat innego człowieka bez być moze jego zgody . Czuję się wtedy jakbym podpatrywała przez dziurkę od klucza . Pomimo natury podpatrywacza jednak się do tego wstydze przecież przyznać . No dobrze , odwazyłam się , założyłam i niech się dzieje co chce .Na poczatek może napisze coś tam nie coś jak ja to widzę .
Otóż mam pretensje do Pana Boga o niesprawiedliwosć na świecie i jesli ktos myśli że mam tylko na myśli wielki świat to jest w błedzie , a czyz ja nie jestem światem , czyz nie jest światem matka muzułmanina kóry idzie na śmierć z usmiechem na ustach bo tak wymaga kultura jego narodu , czyz nie jest światem ojciec patrzący jak kona jego dziecko chore na nieuleczalną chorobę , czyż nie jest światem wszystko czego doświadczamy w pozytywnym i negatywnym znaczeniu doświadczeń człowieka . Mam o to pretensje bo wolno mi je mieć i nic poza tym nie mogę zrobić . Mam również jakąś w sobie noszoną wdzięcznosć że doświadczam pozytywów , że potrafię je dostrzegać tam gdzie one są , choćby w urokach natury , w dobrych ludzkich postawach wobec innych ludzi .Cenię sobie wartości mam nadzieję najbardziej właściwe , wyssane z mlekiem matki , kulturą mego kraju , możliwością wykształconą gdy byłam chłonna na jakieś wykształcenie . Mam skończone 40 lat . Wiek kiedy zaczyna się bilansować , takie pierwsze podejścia zysków i strat no i długów wobec tego co zycie dało a za co może zarządać zapłaty nawet z opóźnieniem . To tak na pierwszy raz . Jeśli jakims cudem ktoś odwiedzi mojego bloga to chyba się pochlastam szarym mydłem gdyż w dobie machów3 chlastanie czym innym jest niemozliwe . Proszę mi wybaczyć amatorstwo nowicjuszki . CDN nastapi choć za diabła nie wiem po co .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz