Bajka o wilku


 
Wilk jest głodny , wilk jestzły
Wilk ma bardzo ostre kły
Tak ta bajka się zaczyna
Kto wie jaki będzie finał
Pewnego razu w pewnej krainie
Która z wilczych zwyczajów słynie
Narodził się jako piaty w miocie
Wilczek Ferdynand , takie sto pociech
Zamiast z innymi psocić,figlować
Wolał się w leśne chaszczyska schować
Siedział bez ruchu czasem dnie całe
I słuchał , chłonął świat pełen zalet
Wiatru co w liściach sobie szeleścił
Ptaka co śpiewał radosne pieśni
Dźwięki , ciekawość w nim się mieściły
W tym otoczeniu rósł wilczek miły
Ale wataha się upomniała
Pokarm dla duszy nie karmiciała
Naukę pobrać o polowaniu
Pokazać zęby , sprostać wyzwaniu
By się wykazać odwagą ,sprytem
Do domu przynieść co smakowite
Nie był szczęśliwy z tegopowodu
Lecz przecież  inaczej umarłby z głodu
To zrozumiałe dla niego było
Ale nie powie by było miło
Czasem tak biegnąc gdzieś zazającem
W pysku mu wyschło , raziłosłonce
Muzykę lasu usłysząc miłą
Tak się zatrzymał pławiąc się chwilą
Zając zza krzaka tylko sięśmieje
Wilk zasłuchany chyba szaleje
Zamiast polować, kłyszczerzyć , zgrzytać
Wilk rock and rolla uszamichwyta
To wbrew naturze , to niesłychane
Wyje  do słońca miast do księżyca nad ranem
Zaraz stepować jeszcze spróbuje
Cała wataha z niego żartuje
Wstyd , hańba i we wsi siara
Co z tego że on przecież się stara
Brak zrozumienia dla odmienności
Samotność innej osobowości
Innych nie tkliwi i nie rozczula
Z głodu on skona i  wielkich bólach
Smutno wyróżniać się pośród braci
Miłość się wtedy tych braci traci
Lecz walczyć trzeba o swoje JA
Jak ich przekonać , co wyraz da ?
Wbrew naturze swojej źle
Całe stado wzywa cię
Bo kto się kiedyś wilkiem urodził
By być kimś innym mu się nie godzi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz