Piękne rzeczy
Rzeczy piękne istnieją by wzruszać, istnieją by pobudzać pokłady wrażliwości, istnieją byśmy byli lepsi tak wewnętrznie. Rzeczy pięknych rzadko można zabrać do domu bo są wkomponowane w miejsce i czas swojego istnienia piękna. Ale rzeczy piękne nigdy nie przemijają chociaż bywają ulotne gdy są nadzwyczajnym zjawiskiem , zostają zachowane w zakamarkach pamięci. Rzeczy piękne czasem są prezentem od losu i sprzyjających okoliczności. Rzecz cała dotyczy postrzegania piękna , które nie każdemu jednakowo jest dane. Nie to ładne co ładne tylko co się komu podoba itd. Ale chyba zgodzicie się ze mną , przynajmniej co niektórzy , że w sobotę telewizja zrobiła nam piękny prezent w postaci emisji cudownego filmu, przyszlościową wersję wzruszającego Pinokia , „AI sztuczna inteligencja”. Człowiek od zawsze miał ambicję upodobnienia się do Boga lecz egoistyczne usposobienie pozbawia go boskiego miłosierdzia. Stąd te wszystkie eksperymenty z klonowaniem , sprawianiem by życie stawało się bardziej luksusowe w wymiarze dostarczania pomocy w prostych czynnościach codziennych aż do dostarczania wciąż nowych doznań i głębszych uczuć. No i tacy ludzie skonstruowali robota dziecko wyposażone w funkcję kochania , tak idealnie przypominającego prawdziwe dziecko i tak kochające bezgranicznie , że łatwo zapomnieć iż to tylko maszyna. Oprócz tego , że kocha równie mocno pragnie być kochanym a to już może być problem, ponieważ logika człowieka kłóci się z potęgowaniem uczuć w stosunku do maszyny. To tak jakby kochac lodówkę , pralkę a może inaczej. Doskonała rola Joel Osmenta , zresztą druga po równie sławnym Szóstym zmyśle. O samym filmie nie będę się rozpisywac , bo myślę , że oglądaliście , albo macie taki zamiar , bo cokolwiek on nie pozostawia po sobie , z pewnością warto go zobaczyć. Bo tak naprawdę jest to film o marzeniach mechanicznego chłopca , dążeniu do ich spełnienia , o tym , że w robocie są większe pokłady ludzkich uczuć niż w ludziach , o odpowiedzialności za budzenie uczuć i nie radzeniu sobie z nią , o tym , że wierzymy w bajki i ich szczęśliwe zakończenia. Czy ta opowieść jest tylko wymysłem fantasty? Ciągle się słyszy o coraz to nowocześniejszych lalkach , które mówią, siusiają, można je karmić , płaczą gdy są samotne. Albo zwierzęta mechaniczne , którymi się trzeba opiekować aby nie umarły. Zastanawiające jak daleko może posunąć się człowiek. Do tego jest jeszcze jedna kwestia – czy człowiek może w pełni kontrolować robota? Czy maszyna będzie zawsze mu posłuszna? Tak jak człowiek nie był posłuszny Bogu? Czy jesteśmy wystarczająco dojrzali aby móc uporać się z moralnymi dylematami stwórcy jakie niesie ze sobą rozwój sieci neuronowych czyli tzw sztucznej inteligencji. Ten piękny film pozostawia po sobie niesamowite emocje , pytania dokąd zmierza ludzkość . Trudno również powstrzymać łzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz