Pora się zagacić

Wygląda na to , że zagacac się trzeba będzie jeszcze jakiś czas bo podwiewa i stringi nosząc, gdy wiatr, nabawić się można kataru albo co jeszcze gorszego .Przyznać jednak muszę , że rozkosznie się w białym puchu wyciorać i z czerwonymi policzkami do domu wracać gdzie ciepło czeka wiadome i gorąca herbata z malinami , bardziej ku przestrodze niż z koniecznej potrzeby ,tylko niech kto spróbuje bez ciepłych gaci . Zresztą ja nie wiem co w tych stringach widzieć . Przecież to nawet głupio na sznurku powiesić, bo jakos nieforemnie się prezentują . Inna sprawa to taki sznurek to może tyłek na pół przeciąć jak się człowiek od tyłka zacznie nadymać a nie tradycyjnie od policzków . A dziś buty przemoczone , że o gaciach nie wspomnę bo wiedzieć należy , że to co było wierzchnie teraz miano spodniego ma i na odwrót. Takie gacie na spodnie powinny być zakładane , bo przecież spodnie się samo rozumie, nie wierzchnie . Byleby jeszcze mróz przytrzymał , taki baśniowy , co najwyżej – 3 , z czapami śniegu na gałęziach drzew ale nie to musi wiać i pluchę robić deszczem smagając wywleczonych z domu jak za karę . A niech tylko jakaś pani odważy się po kobiecemu kieckę założyć to ją już wymuska po nogach po same posladki , bo kary i hamulca nie ma dla wiatru . Dlatego trzeba zagaconym poza ciepło domowe się udawać i dopiero w domu , wrociwszy z wygnania, na które to nawet psa nie wygoni ale człowieka zawsze obowiązek , rozgacic się można w poczuciu swobody swoich czterech ścian .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz